Reklama
  • Poniedziałek, 1 sierpnia 2016 (13:05)

    Niesamodzielny sześciolatek

Mój wnuk ma już 6 lat, a synowa we wszystkim go wyręcza. Wiąże mu sznurowadła, zapina koszulę. Gdy mały się przewróci, biegnie, żeby go podnieść. Nie chciałabym być teściową, która we wszystko się wtrąca, ale ona krzywdzi mojego wnuka! Chłopiec wkrótce pójdzie do szkoły i nie będzie umiał sam się ubrać ani skorzystać z toalety. Stanie się pośmiewiskiem w klasie. Jak jej wytłumaczyć, że wychowuje go na fajtłapę? Anna (60) z Łodzi

Maria Juzwa: Pani Anno, synowa prawdopodobnie nie dostrzega swojej nadopiekuńczości i mogłaby źle odebrać Pani uwagi. Lepiej więc porozmawiać z synem. Proszę się jednak wystrzegać krytykowania synowej. W rozmowie radzę skupić się na wnuczku. Może Pani np. powiedzieć, że zauważyła, iż chłopiec jest miej samodzielny od rówieśników i warto poćwiczyć z nim zapinanie guzików i wiązanie sznurowadeł.

Ojcowie zwykle są bardzo wyczuleni na kwestię umiejętności i sprawności synów, dlatego na pewno syn spróbuje zadbać, aby chłopiec stał się mniej zależny od mamy. Pani też może mobilizować wnuka do zdobywania różnych umiejętności. Gdy się ubiera lub je, należy cierpliwie czekać aż skończy i nie wyręczać go. Proszę również pamiętać, że dziecko najszybciej się uczy, gdy jest chwalone za postępy. Wnuk będzie z siebie dumny, kiedy nauczy się sam ubierać i na pewno nie pozwoli, aby mama mu pomagała.

Reklama

Zobacz również

  • Jeszcze niedawno mówiono, że dzieciom trzeba dostarczać dużo witamin C i A. Dziś to nieaktualne. Jak się okazuje, większość maluchów ma tych substancji pod dostatkiem, cierpi za to z powodu innych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.