Reklama
  • Piątek, 14 października 2016 (13:05)

    Kiedy chorowanie podnosi odporność dziecka

Zwalczanie chorób takich jak przeziębienie to trening dla systemu odpornościowego. Bywa jednak, że maluch choruje zbyt często, a wtedy układ obronny może ulec osłabieniu.

Martwisz się, bo twój maluch, odkąd poszedł do przedszkola, choruje dużo częściej niż do tej pory? To zupełnie naturalne. Układ odpornościowy dziecka w tym wieku nie jest jeszcze dojrzały (pełną sprawność osiąga dopiero około 11. roku życia), więc nie broni się przez wirusami i bakteriami tak sprawnie, jak czyni to układ odpornościowy zdrowej dorosłej osoby.

✣ Twoje dziecko łapie infekcje częściej niż dotąd, bo w przedszkolu styka się z innymi maluchami, przez co ma kontakt z ciągle nowymi wirusami i bakteriami. Zastanawiasz się, czy zatem nie byłoby dobrym pomysłem ograniczenie jego kontaktów z rówieśnikami, żeby się wciąż nie zarażało? To nie najlepszy pomysł.

Reklama

Pomijając już to, że nie byłoby to łatwe i że dziecko z pewnością nie byłoby zachwycone takim rozwiązaniem, w ten sposób utrudniłabyś tylko rozwój młodego układu odpornościowego.

Jego sprawność jest bowiem w dużej części efektem treningu, a częste infekcje stymu lują go do wytężonej pracy. A przy okazji również do nauki, bo komórki odpornościowe muszą się nauczyć zarówno rozpoznawać chorobotwórcze drobnoustroje, jak i skutecznie je zwalczać.

✣ Nie oznacza to oczywiście, że dobrym pomysłem jest celowe wystawianie malucha na jak najczęstsze kontakty z innymi chorymi dziećmi, w celu stymulowania jego systemu odpornościowego. Nadmiar chorowania (czyli sytuacja, gdy maluch zaziębia się częściej niż 6-8 razy do roku) nie sprzyja już budowaniu odporności, ale ją osłabia. I to znacznie.

✣Jeśli chcesz, by system obronny malucha dobrze się rozwijał, stwórz mu do tego dobre warunki. Zadbaj przede wszystkim o to, by dziecko dużo przebywało na powietrzu. Maluch powinien bawić się na dworze przynajmniej godzinę dziennie – niezależnie do pogody. To dobry sposób, by przyzwyczaić młody organizm do różnych temperatur – zarówno do tych wysokich, jak i do niskich. I nauczyć system obronny, by na zmiany temperatury nie reagował chorobą.

Antybiotyki tak czy nie?

Wiele matek ma przekonanie, że antybiotyki to jedyne skuteczne leki. Zdarza się nawet, że proszą lekarzy, by przepisywali je dzieciom. Czy mają rację?

✣ Antybiotyki hamują rozwój bakterii, są więc skuteczne jedynie przy chorobach wywoływanych przez te drobnoustroje (np.: bakteryjne zapalenie ucha, gardła, migdałków, płuc, zatok). Leki te nie działają przy schorzeniach spowodowanych przez wirusy (np. przeziębieniu albo grypie), czyli tych, które zdarzają się dzieciom najczęściej.

✣ Większość często występujących infekcji można wyleczyć bez antybiotyków, więc doświadczeni lekarze zazwyczaj nie podają tych leków przy pierwszych objawach choroby, a dopiero wtedy, gdy zakażenie bakteryjne się rozwinie albo gdy przy chorobie wirusowej dojdzie do bakteryjnego nadkażenia.

Jeśli dziecko często choruje, warto wykonać testy na alergię, by sprawdzić, czy to nie ona jest przyczyną.

Olivia

Zobacz również

  • Jeszcze niedawno mówiono, że dzieciom trzeba dostarczać dużo witamin C i A. Dziś to nieaktualne. Jak się okazuje, większość maluchów ma tych substancji pod dostatkiem, cierpi za to z powodu innych... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.